już od dawna nosiłam się z zamiarem uszycia worków na warzywa, żeby ograniczyć używanie jednorazówek i woreczków.
Kilka dni temu w końcu udało mi się wyciągnąć maszynę i przy okazji szycia maseczek, uszyć kilka worków ze starej firany. Jak mi się uda zrobić zdjęcie maseczek, to Wam pokażę, bo póki co wszystkie szybko kończą jako prezenty dla rodziny i znajomych:)
wyzwanie trwa nadal, a moje zaległości zamiast maleć, to rosną:) ale się nie poddaje i dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje kurki, które trafią do warzywniaka:)
jedną z moich miłości jest szydełko, przez które czasami zarywam noce:) Od ponad roku jestem zakochana w kokonkach i to z nich powstają chusty. W 2019 roku brałam udział w wielu CAL'ach i do dzisiaj kończę z nich prace i mam nadzieję, że do połowy 2020 roku pozbędę się wszystkich niedokończonych prac i będę mogła zacząć tworzyć coś nowego. Nie tylko na szydełku, ale scrapie, czy mediach:) Dzisiejsza praca powstała podczas CAL Sekamelska - kilka zagranicznych projektantek razem stworzyło wzór:)
Trzymajcie za mnie kciuki - to takie moje noworoczne postanowienie, bo niektóre prace leżą jeszcze od 2017.